O pojęciach i terminach cz. 5

Terminy szczegółowe i terminy ogólne. Mówiliśmy już o terminach, które wyrzec można o wielu przedmiotach. Pierwsze są to terminy szczegółów, to ja, moja żona, mój syn, Paryż, Thiers, „ten kałamarz, w którym maczam pióro,“ a mówiąc ogólniej: wszystkie imiona własne; inne są terminami ogólnymi albo powszechnymi: mężczyzna, kobieta, syn, miasto, prezydent rzeczypospolitej; każdy z nich może być wyrzeczony o nieograniczonej liczbie przedmiotów i odrębnych jednostek, podobnych sobie pewnymi przymiotami.

Od pojęć indywidualnych albo pojedynczych do pojęć ogólnych albo powszechnych przechodzimy za pomocą uogólnienia, które mieści już w sobie porównanie i abstrakcją. Widzę dwa psy; obraz jednego nie zupełnie utożsamia się z obrazem drugiego; lecz porównywając je, spostrzegam pomiędzy nimi pewne podobieństwa; odrzucam myślą to, co każdy z nich ma wyłącznie sobie właściwego, i zatrzymując to, co mają wspólnego: składam pojęcie, które zarówno przypadać będzie do jednego lub drugiego z psów rozważanych. Dla większego uproszczenia wzięliśmy tu pod uwagę tylko dwa indywidua; lecz ktokolwiek wzięlibyśmy ich, podwójny proces; wyrzucenie przymiotów indywidualnych i zlanie w jedno pojęcie przymiotów wspólnych, zawsze będzie ten sam.

Comments

  1. By Reklama